Żywienie kota
Koty są zwierzętami mięsożernymi - mającymi ponadto dosyć specyficzne potrzeby pokarmowe:
- wymagają by w pokarmie była dostarczana duża ilość białka
- potrzebują dostarczania w karmie tauryny, w przypadku jej niedoboru pojawiają się
poważne zaburzenia
- zwyrodnienia siatkówki
- uszkodzenia mięśnia sercowego (kardiomiopatię)
- zaburzenia neurologiczne
- w przypadku kotek - trudności z zachodzeniem w ciążę, obumieranie
płodów, rodzenie się małych kociąt o słabej odporności i wolno rosnących
- mogą wystąpić zaburzenia w rozwoju kośćca
- karma musi zawierać kwas arachidonowy
- musi w niej też być sporo witaminy B6 i A
- koty mają nietypowy metabolizm glukozy
Na ilość karmy pobieranej w ciągu dnia przez kota ma wpływ wiele czynników:
- tryb życia zwierzęcia (zwierzę ruchliwe, pełne życia zazwyczaj je
więcej niż kot który bardzo mało się porusza, z drugiej strony -
znudzone koty często jedzenie traktują jako jedyną rozrywkę)
- jego wiek (młode koty mają znacznie większe zapotrzebowanie na pokarm niż stare)
- stan zdrowia (chory kot często traci apetyt lub ma go znacznie nasilony)
- smakowitość karmy (to oczywiste :))
- okoliczności w jakich kot je (kot który nie może zjeść spokojnie,
wkoło jest hałas i coś się dzieje zazwyczaj odchodzi od miski jeszcze
przed nasyceniem się)
- płeć (kotki w ciąży jedzą więcej niż kocury w ich wieku)
- temperatura otoczenia (zimą i w zimnym otoczeniu koty - jeśli mają
możliwość - jedzą znacznie więcej niż latem i gdy mają ciepło)
- stres (zestresowany kot często w ogóle odmawia jedzenia)
- wielkość kota
- jakość karmy
- itp.
Ponieważ koty są mniej więcej podobnie zbudowane tak więc dosyć łatwo jest
ustalić u nich optymalne zapotrzebowanie na energię dostarczaną w
pożywieniu. Zdrowy, normalnie zbudowany kot który ma zapewniony ruch -
potrzebuje ok. 60 - 80 kcal/ kg mc w zależności od aktywności. Jeśli
kot jest naprawdę mało aktywny - zapotrzebowanie to może spaść do 40
kcal / kg mc.
Kocięta tuż po odsadzeniu potrzebują 250 kcal/kg mc. Kocięta 20 - to tygodniowe,30 tygodniowe - 100 kcal/kg mc.
Kotki w ciąży - 1.25 X tego co dotychczas.
Kotki w czasie laktacji - 3 - 4 razy tyle co wcześniej - w zależności od liczby kociąt.
Węglowodany:
Koty potrzebują węglowodanów jednak mają w tym pewne ograniczenie - nie są w
stanie wykorzystać cukrów obecnych w surowych warzywach i owocach -
jest to możliwe dopiero po uwolnieniu ich za pomocą obróbki termicznej
lub enzymatycznej z ziaren skrobi.
Układ pokarmowy kotów nie jest w stanie pokonać ściany komórkowej chroniącej ziarno skrobi.
Podając kotu surowe warzywa z dużą zawartością skrobi możemy u niego
wywołać biegunki fermentacyjne. Jednak po ugotowaniu - warzywa te są
bardzo wartościowym pokarmem i powinny znaleźć się w kociej diecie.
Tłuszcze:
To właśnie one decydują o tym czy karma będzie smaczna, ile będzie miała
kalorii. Dzięki tłuszczom organizm kota może przyswajać witaminy w nich
rozpuszczalne oraz ma dostarczone kwasy tłuszczowe.
Białko:
Koty mają na białko bardzo duże zapotrzebowanie - co wynika z potrzeb na procesy glukoneogenezy - czyli przyswajania glukozy.
Dlatego właśnie nie wolno podawać karmy niskobiałkowej kotom zdrowym -
bo zakłóca to funkcjonowanie całego układu trawiennego. Oczywiście - w
przypadku kotów z niewydolnością nerek jest to konieczność i nie ma
wyboru, ale jeśli mamy dwa koty - w tym jednego chorego - pilnujmy żeby
zdrowy nie wyjadał jego pokarmu.
Najczęstsze błędy popełniane w żywieniu kotów:
- podawanie karmy prosto z lodówki (można w ten sposób zafundować kotu poważna chorobę)
- karmienie kota tanimi karmami które można kupić w każdym supermarkecie (są niskiej jakości, mają dużą ilość konserwantów i innych chemicznych dodatków)
- podawanie karmy nieświeżej
- karmienie tylko jednym rodzajem karmy (koty się do niej
przyzwyczajają i w pewnym momencie nie chcą już jeść niczego innego, co
w sytuacji gdy np. karma zostanie wycofana z rynku - może powodować
duże komplikacje a nawet tragedie. Podobnie - gdy kot zje jednak coś
innego, nawet przypadkiem - może dostać bardzo silnej biegunki)
- podawanie zbyt dużej ilości ryb (zawierają tiaminazę która niszczy
tiaminę. Jej niedobór powoduje nieodwracalne uszkodzenia mózgu i
drgawki. Gotowanie niszczy tiaminazę ale i tak duża ilość składników
mineralnych zawartych w mięsie ryb powoduje nadmierne ich wydzielanie w
moczu, co może być przyczyną powstania w nim kryształów i kamieni)
- podawanie mleka (jeśli kot nie ma po nim żadnych problemów - można
je stosować, ale u wielu kotów powoduje silne biegunki i wycieńczenie
zwierzęcia, dlatego w żadnym wypadku nie wolno go podawać kotom
wolnożyjącym)
- podawanie kotu kości i rybich ości (bardzo częsta przyczyna
zagrożenia życia kotów a jeszcze częstsza ich cierpienia - ostre
fragmenty mogą wbijać się w miękkie tkanki przewodu pokarmowego co może
doprowadzić np. do powstania wielkich ropni wewnątrz organizmu. Odłamki
mogą wbijać się również w dziąsła uniemożliwiając niemal pobieranie
pokarmu. Podczas gryzienia kości kot może również połamać sobie zęby)
- podawanie kotu psiego jedzenia (bardzo częsty błąd żywieniowy - kot
ma zupełnie inne zapotrzebowanie na różne składniki niż pies)
Kot w naturze nie odżywia się monotonnie - o ile tylko ma wybór. Każda
upolowana mysz ma coś innego w żołądku. Zresztą - gatunków gryzoni
które padają ofiarą kotów jest wiele. Na dietę kotów wolnożyjących
składają się także owady, drobne płazy i gady, ptaki. Niektóre koty
specjalizują się w zdobywaniu ptasich jaj.
Dlatego chcąc prawidłowo karmić domowego kota - również musimy postarać
się by jego pokarm był urozmaicony. Unikniemy w ten sposób niedoborów
ale i przedawkowania niektórych składników. Zapobiegniemy sytuacji gdy
kot ciężko się pochoruje po zjedzeniu czegoś innego niż zwykle. Nie
doznamy dramatycznej sytuacji gdy kot odmówi w ogóle jedzenia gdy jego
jedyna karma stanie się nieosiągalna. Dodatkowo - sprawimy przyjemność
kotu który ma zmysł smaku i mimo tego co się twierdzi czasami - lubi
urozmaicone pożywienie.
Kota można karmić gotowymi karmami, można też samemu przyrządzać
posiłki. Można również mieszać te dwie metody - co osobiście uważam za
najlepsze wyjście.
Jeśli decydujemy się na karmienie kota gotowa karmą - nie dajmy się
skusić niskimi cenami pokarmów dla kotów dostępnymi w supermarketach
czy w sklepach zoologicznych. Dobra karma musi kosztować. Oczywiście -
nie ma potrzeby wydawania 6 zł. na puszkę wielkości naparstka :) Ale i
nie należy kupować karm najtańszych. Nie wiem dla kogo one się nadają -
na pewno nie dla kotów.
Kupując gotową karmę należy też zastanowić się jakie potrzeby ma nasz
kot. Czy jest może otyły? Wtedy wskazane są dla niego karmy z serii "Light,"
. A może to jeszcze kociak? Czy kot jest bardzo ruchliwy? Czy raczej
stateczny? Czy jest także wychodzący? A może bardzo linieje lub ma
długą sierść?
Obecnie istnieje bardzo wiele rodzajów karm dla kotów i naprawdę - dla każdego się coś znajdzie. Ważne jest by podczas jednego posiłku
nie mieszać kilku rodzaju karm - bo wtedy znosi się ich działanie. Gdy
karmę niskokaloryczną wymieszamy z karmą pomagającą wydalić połknięte
włosy - to ten posiłek nie będzie ani za bardzo dietetyczny ani nie
pomoże pozbyć się włosów.
Karmiąc kota tylko gotowymi karmami i gdy nie wychodzi on na dwór - co
jakiś czas, a już koniecznie po antybiotykoterapii lub gdy pojawią się
wzdęcia czy np. rozluźnienie kału należy zwierzęciu domieszać do karmy
Lakcid lub inną domieszkę w tym typie - czyli liofilizowane bakterie
jelitowe - można to kupić w każdej aptece. Można zamiast tego podać
łyżeczkę jogurtu naturalnego, ale bakterie ze specjalnych preparatów są
skuteczniejsze.
Gotowe karmy są wyjałowione - zupełnie pozbawione bakterii jelitowych - niezbędnych do prawidłowego trawienia.
Gdy decydujemy się na przyrządzanie domowej karmy dla kota musimy przestrzegać kilku warunków:
- im więcej gatunków i rodzajów mięsa będzie w takie karmie - tym lepiej i tym będzie ona wartościowsza.
- kotom nie wolno podawać wieprzowiny
- mięso wcale nie musi być najlepszej jakości jeśli chodzi o wygląd.
Jeśli ma skórki, chrząstki, żyłki, błonki i tłuszcz - to tym lepiej.
Czyste mięso wcale nie jest najwartościowsze.
- mięso musi być bezwarunkowo świeże!
- kotom nie wolno podawać mięsa surowego - w dużej części jest ono
skażone bakteriami, np. salmonella - koty na nią również chorują,
często dramatycznie.
- należy uważać z podawaniem wątróbki, jest ona wartościowa, ale
zawiera bardzo dużo pewnych składników - jeśli zostaną przedawkowane,
może to mieć bardzo zły wpływ na zdrowie kota.
- z podrobów świetne są serca drobiowe (bardzo wartościowe), żołądki
(doskonale robią kocim zębom). Wątróbka - tak, ale raz w tygodniu jako
dodatek.
- domowe jedzenie nie może składać się tylko z mięsa, choć jego powinno być najwięcej.
- koty nie powinny dostawać roślin cebulowych - cebuli, czosnku, porów.